Wczoraj w czytniku RSS zaroiło się od wiadomości o uruchomieniu prze gadu gadu portalu. Przeczytałem, pomyślałem no ta 1 kwietnia prima aprilis i zapomniałem o tym. Jednak okazało się, że bardzo się myliłem. Bo jednak pod adresem www.gadu-gadu.pl znajduje się portal. Wyróżnia go od innych sposób rozwiązania nawigacji o działach, odbywa się on za pomocą zakładek. Zresztą cały portal przypomina trochę bloga. Zobaczymy czy zdobędzie on popularność. Swoją drogą to dość odważny krok, startować teraz z portalem. Trzeba mieć jaja lub dużo pieniędzy. a najlepiej obydwie te rzeczy.
Uważaj z kim korespondujesz. Jemeński sąd skazał właśnie na karę śmierci obywatela swego kraju za wysłanie emaila. Adresatem korespondencji był izraelski premier. A w treści wiadomości znajdowała się oferta współpracy Jemeńczyka z izraelski wywiadem. Czyn ten został zakwalifikowany jako zdrada państwa, udział w spisku przeciwko krajowi oraz próbę wymuszenia pieniędzy. A ja śpiewał Proletaryat “Za zdradę rewolucji kara tylko śmierć”. O ile prawdziwe są doniesienia na temat treści korespondencji, to nie dziwie się wyrokowi sądu. A swoją drogą to trzeba być debilem, żeby kontaktować się z obcym wywiadem w ten sposób.
Serwis Last Fm ogłosił właśnie zamiar wprowadzenia opłat z korzystanie ze swych zasobów. Opłata ta ma wynosić 3 euro miesięcznie. Zwolnieni z niej będą tylko użytkownicy pochodzący ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii oraz Niemiec. Jak widać Polski nie ma w tym elitarnym gronie. Jednak jeśli szkoda ci kasy to i tak będziesz mógł korzystać z zasobów Last Fm. Za darmo będziesz miał prawo do 30 utworów miesięcznie. Jedne utwór na dzień
. No cóż, tak przeczuwałem, że może stać się coś takiego. Jestem tylko ciekaw czy będą akceptować polskie karty płatnicze.
Przekonał się o tym Nathan Singh, który zawodowo zajmował się pilnowaniem więźniów w angielskim więzieniu Leicester. Singh był podejrzewany przez szefostwo o dostarczanie kryminalistom do cel zakazanych przedmiotów, miedzy innymi telefonów komórkowych. Przeprowadzone dochodzenie jednak nie dowiodło stawianych mu zarzutów. Zamiast tego odkryto, że Nathan posiada wśród swoich znajomych na Facebooku 13 więźniów, wśród nich znajdowali się mordercy, oszuści oraz dilerzy narkotykowi. Po odkryciu tego faktu strażnik został zwolniony dyscyplinarnie z pracy. Jego linia obrony było to, że przyjmował zaproszenia masowo od wszystkich nie sprawdzając kim jest zapraszający. Linia obrony dość cienka. Jak widać nie zawsze duża ilość znajomych to same korzyści.
Władze Indii postanowiły swoja wersję Google Earth. Ma ono ułatwiać zarządzanie terenem administracji oraz architektom. Przyda się także wszelkim ludziom odpowiedzialnym za zarządzanie zieleniom miejską i planowaniem przestrzeni. Tak samo jak GE ma on wykorzystywać zdjęcia satelitarne. Jedynym co ma go różnić od oryginału jest to, że będą podawane jeszcze szczegółowe informacje na temat obserwowanego terenu. Wśród tych informacji znajdą się między innymi informację o rodzaju gleby, występowaniu podziemnych wód i tym podobne. Istnieją obawy czy tyle informacji nie zostanie wykorzystanych w złym celu, na przykład przy planowaniu zamachów terrorystycznych. Jednak władz3e indyjskie twierdzą, że ważne strategiczne miejsca będą ukryte. Ta, tak samo jak brytyjskie bazy wojskowe.