Zaledwie wczoraj pisałem o rekordowej ilości chińskich domen w domenie krajowej, a tutaj na naszym europejskim podwórku także wiele się dzieje. Na przykład taka Austria zarejestrowała już 800 tysięcy domen w rejestrze krajowym. Powiecie co to jest 800 tys. w porównaniu do naszych 1,3 miliona peelek. Niby nic, ale Austria posiada tylko 8 milionów mieszkańców (dla przypomnienia Polska ma około 38 milionów obywateli). Tak więc co dziesiąty mieszkaniec Austrii posiada własną domenę. To wielkie osiągnięcie jak na tak mały kraj. Oby tak dalej.
Już ponad 14 000 000 domen zostało zarejestrowanych w domenie .cn przez chińskich internautów. Stawia to Chiny na pierwszym miejscu w ilości domen krajowych. W końcu trudno konkurować z państwem posiadającym tylu mieszkańców. Dla porównania w Polsce zarejestrowano jak na razie tylko 1 300 000 domen w domenie.pl. Prawie 14 razy mniej, ale nie ma się co przejmować, dogonimy ich prędzej czy później
Wspominałem ostatnio o pierwszej antypirackiej akcji dostawcy internetu. Pisałem tam o ryzyku. I proszę miałem rację (jak zwykle zresztą). Klienci masowo zaczynają rezygnować z usług firmy Aster. Podobno głównym powodem nie jest “ustawa antypiracka” lecz pogorszenie jakości usług, nie tylko w przypadku dostawy internetu. Poza tym klienci kręcą nosem na nowy regulamin w którym to firma zastrzegła sobie prawo zerwania umowy w każdej chwili, można powiedzieć, że według własnego widzimisię.
A ostrzegałem, że polityka trzech kroków może być ostatnimi krokami przed śmiercią.
Bill Gates, przez wielu uważany za wcielenie zła, jest bardzo zaangażowany w akcje filantropijne. W jednej z nich zajmuje się pomaganiem ofiarom malarii. I właśnie na ten temat przemawiał na konferencji TED. A swój występ zakończył bardzo efektownie. Od początku konferencji Bill trzymał jakiś tajemniczy słoik o nieznanej zawartości. Na zakończenie swojej prezentacji Gates powiedział, że problem malarii nie dotyczy tylko najbiedniejszych, po czym otwarł słoik wypełniony… komarami:). Owady rozprzestrzeniły się po całej sali. Nie jest zanan liczba pogryzionych, a tym bardziej liczba wypuszczonych komarów (a właściwie komarzyc). Jak mówił klasyk polskiej polityki Leszek M.: “Prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym nie jak zaczyna, ale jak kończy”
.
I stało się. Pierwszy polski dostawca internetu zapowiedział odłączenie ludzi od sieci. Firma Aster zdecydowała się na ten rewolucyjny krok. W przypadku wykrycia przez Aster, że ktoś ściąga, udostępnia nielegalne pliki z muzyką, programami, grami itp. wówczas zostanie ostrzeżony prze firmę poprzez czasowe odcięcie od sieci. Jeśli to nie pomoże to nastąpi kolejne odcięcie, tym razem na dłużej. Jeśli i to nie pomoże wówczas Aster wystąpi o rozwiązanie umowy.
Zastanawia mnie czy to nie jest trochę samobójcza taktyka dla firmy. Bo nie oszukujmy się większość ludzi ściąga od czasu do czasu nielegalne materiały z sieci. A efektem będzie tylko rezygnacja aż usług firmy Aster na rzecz inne go dostawcy.