Właśnie przeczytałem o jednym z plusów trwającego właśnie na świecie kryzysu gospodarczego. Otóż w celu zaoszczędzenia pieniędzy podatników, rząd Wielkiej Brytanii postawił zacząć powoli przechodzić w administracji przechodzić na rozwiązania Open Source. I nie chodzi głównie o systemy operacyjne. Na pierwszy ogień mają pójść aplikacje biurowe. A celem do osiągnięcia w najbliższym czasie jest uwolnienie się od zamkniętych formatów plików. Fajnie mają w Wielkiej Brytanii pomyśleć, że zdarzają się w Europie państwa które jeszcze w XXI wieku rozpisują przetarg na dostarczenie dyskietek 1,4 Mb dla instytucji państwowych.
Norwegowie i Szwedzi nie przepadają za sobą, ma to związek z ich wspólną historia. Ktoś kogoś najechał, ktoś kogoś okupywał. Wiecie jak to jest, coś jak Polska i Niemcy. Kolejna odsłona konfliktu to podejście do sprawy wymiany plików przy pomocy sieci P2P. Podczas gdy w Szwecji trwa proces autorów serwisu The Pirate Bay, sąsiednia Norwegia zastanawia się nad legalizacją wymiany plików. Oczywiście legalizacja miała by dotyczyć pobierania plików w celach niekomercyjnych. Jak na razie głównym orędownikiem tego rozwiązania jest norweska Socjalistyczna Partia Lewicy i oczywiście wszyscy użytkownicy zasobów P2P.
Jak donoszą ostatnie wieści już ponad 200 tysięcy użytkowników ściągnęła i zainstalowała komunikator Gadu Gadu w wersji na telefon komórkowy. Nie są to dane oficjalne, ale GG Network nie zaprzecza ani nie potwierdza tych doniesień. Czyli coś w tym musi być. Swoją droga aplikację na telefon komórkowy są przyszłością branży, wszak liczba osób uzależnionych od netu rośnie w zastraszającym tempie (może nie tyle uzależnionych, co potrzebujących go do funkcjonowania w dzisiejszych realiach). Gadu Gadu zostało zresztą wydane niedawno w wersji pod system Android od Google, a obecnie trwają pracę nad wersją GG pod iPoda.
Czego pozazdrościł ukochany prezydent wszystkich polaków brytyjskiej królowej? Posiadania własnego kanału na Youtube. Stwierdził, że tyle mamy wspólnego z Anglią (brak euro, tu i tam pełno polaków) więc czemu i nie ruszyć z własnym kanałem. Jak pomyślał tak zrobił i od miesiąca możemy się cieszyć prezydenckim kanałem Youtube. Hmm, jak na miesiąc działalności to trochę mało materiałów. A przedstawiają one głownie wojaże pana Lecha. a to Japonia, a to premiera filmu “Popiełuszko“. Klipów nie można komentować. Na początku sądziłem, że jest to złe posunięcie. Ale po szybkim przemyśleniu stwierdziłem iż to dobry pomysł. Bo by się pewnie zaroiło od niewybrednych komentarzy.
Norwescy webmasterzy postanowili wymusić na użytkowników internet rezygnację z przeglądarki Internet Explorer 6. Dlaczego? Po prostu mieli już dość dopasowywania stron do przestarzałych technologi. W końcu tworzenie arkuszy CSS specjalnie pod tą przeglądarkę jest zawsze czasochłonne i męczące. Sam wiem to z doświadczenia. A więc od dzisiaj większość nowo powstałych stron będzie “olewać” IE7. Norwegowie mają nadzieję, że dzięki temu zmuszą niesfornych użytkowników do instalacji IE7, nie wspominając o tym że niedługo premiera 8 wersji przeglądarki Microsoftu. Ciekawe czy wówczas zostanie ogłoszona ponownie taka akcja, tylko, że tym razem dotycząca IE7.