Władze Indii postanowiły swoja wersję Google Earth. Ma ono ułatwiać zarządzanie terenem administracji oraz architektom. Przyda się także wszelkim ludziom odpowiedzialnym za zarządzanie zieleniom miejską i planowaniem przestrzeni. Tak samo jak GE ma on wykorzystywać zdjęcia satelitarne. Jedynym co ma go różnić od oryginału jest to, że będą podawane jeszcze szczegółowe informacje na temat obserwowanego terenu. Wśród tych informacji znajdą się między innymi informację o rodzaju gleby, występowaniu podziemnych wód i tym podobne. Istnieją obawy czy tyle informacji nie zostanie wykorzystanych w złym celu, na przykład przy planowaniu zamachów terrorystycznych. Jednak władz3e indyjskie twierdzą, że ważne strategiczne miejsca będą ukryte. Ta, tak samo jak brytyjskie bazy wojskowe.
Właśnie w sklepie z aplikacjami do iPhona pojawiła się mobilna wersja Gadu Gadu. Wersja mobilna posiada wszystkie najważniejsze cechy komunikatora komputerowego. Mobilna wersja jest do ściągnięcia za darmo. Tylko żeby z niego korzystać trzeba wykupić abonament. Jest on dostępna w trzech wersjach 90, 30 i 1 dniowej. Oczywiście w zależności od abonamentu zmienia się cena, kształtują się one następująco 9 PLN, 3 PLN i 1 PLN (ce nie zawierają podatku VAT). W sumie jest to niezły pomysł, a abonament nie jest jakoś specjalnie wygórowany. Mobilną wersję GG można pobrać tutaj.
Tak, to właśnie dzisiaj. Nadszedł ten dzień. Dzień na który czekała cała społeczność IT i nie tylko. Dzień który przejdzie do historii rozwoju internetu. To właśnie dzisiaj o godzinie 17 zero zero zostanie udostępniona biednym żuczkom najnowsza wersja przeglądarki Internet Explorer. Tak, za parę godzin będzie można już ściągnąć ze stron Microsoftu 8 wersję tej najsłynniejszej przeglądarki. Dlaczego najsłynniejszej? Ponieważ towarzyszyła ona ludziom od początku. Mogłeś nie mieć internety, ale jeśli miałeś Windowsa jako system operacyjny to miałeś też i Internet Explorer. Pamiętam, że zaczynałem od wersji 5.0 tej przeglądarki. Boże ile to już czasu minęło. Aż łezka się w oku kręci. Wspomnienia wracają, super tajne hasło do internetu “ppp”, legendarny numer połączenia 0202122, ładujące się Yahoo w oknie przeglądarki, w okresie dojrzewania wyścig z wyskakującymi okienkami. Kurcze ile to już czasu minęło Czekam i niecierpliwie odliczam minuty. Jeszcze tylko 6 i pół godziny:).
Jaki był najdłużej nagrywany album w historii muzyki rozrywkowej. Oczywiście “Chinese Democracy” Guns N’ Roses. Nagranie go zajęło muzyką 13 lat. Tak więc nie ma się co dziwić, że trochę się wkurzyli kiedy album wyciekł przed premierą do netu. Ale to nic. Jeden z mieszkańców USA niejaki Kelvin Cogill umieścił na swoim blogu 9 (słownie: dziewięć) utworów z tej płyty w formacie mp3. I teraz ma przechlapane. Podpadł pod piractwo. I grozi mu pół roku więzienia. Ale najlepsze jest wycenienie start poniesionych przez kapelę. według FBI (bo aż Federalne Biuro Śledcze zostało zaangażowane w tą sprawę) jest to 730 tysięcy dolarów, ale według RIAA kwota ta wynosi aż 2,2 miliona dolarów. Niezła rozbieżność
. Ciekaw jestem jak to się skończy, bo w końcu iść to więzienia z a 9 empetrójek to trochę przegięcie.
Do wrogów tępiących zawzięcie i zażarcie serwis The Pirate Bay dołączył Firefox oraz Google. Kiedy ktoś próbował wejść do serwisu, a właściwie jego części z plikami użytkowników dostawał informację, że strona jest niebezpieczna bo rozsiewa robaki, spywary i inne badziewi. Cała sytuacja miała miejsce tylko jeśli próbowało się wejść korzystając z przeglądarki Firefox lub przez wyniki Googla. Programiści zatoki starają się właśnie wyjaśnić całą sytuację. I to jest wspaniały przykład jak można zablokować serwis bez nakazów sądowych czy też niepotrzebnych procedur. Wystarczy uśmiechnąć się do potentatów w dziedzinie internetu.