Uważaj z kim korespondujesz. Jemeński sąd skazał właśnie na karę śmierci obywatela swego kraju za wysłanie emaila. Adresatem korespondencji był izraelski premier. A w treści wiadomości znajdowała się oferta współpracy Jemeńczyka z izraelski wywiadem. Czyn ten został zakwalifikowany jako zdrada państwa, udział w spisku przeciwko krajowi oraz próbę wymuszenia pieniędzy. A ja śpiewał Proletaryat “Za zdradę rewolucji kara tylko śmierć”. O ile prawdziwe są doniesienia na temat treści korespondencji, to nie dziwie się wyrokowi sądu. A swoją drogą to trzeba być debilem, żeby kontaktować się z obcym wywiadem w ten sposób.
Wpis oznaczony jest takimi tagami: email, Internet, Izrael, Jemen, kara śmierci