Jednak okazało się, że przewodniczący jedynej słusznej partii politycznej miał rację. W Polsce nie ma elit. Przekonał się właśnie o tym twórca i zarazem właściciel serwis społecznościowego Elita-Polski.pl. Po niecałym miesiącu działania, ten szeroko komentowany portal zamknął swe podwoje. I nie tylko przed ludźmi nie należącymi do Elity lecz całkowicie dla wszystkich. Stał się najbardziej elitarny z elitarnych. Mówiąc krótko – kopnął w kalendarz. Jak widać nie udało się znaleźć ludzi skłonnych do prowadzenia bloga za jedyne 2000 złotych (wliczając VAT). No cóż. Nie wiadomo co zabiło portal. Moim zdaniem głównym powodem niepowiedzenia była zwykła pazerność właściciela. Ale odniósł on jeden sukces (właściciel, nie portal). Doskonale wypromował swoją osobę, tylko mam jakieś takie wrażenie, że postawił się w negatywnym świetle i nikt nie będzie go już raczej traktował poważnie.