Michaell Dell nie ma instynktu samozachowawczego. Odnoszę wrażenie, że ten człowiek mógłby się dobrowolnie wybrać na spacer po Mrokach. Ostatni naraził się samemu prezydentowi premierowi Rosji. Wyobraźcie sobie, że dyrektor firmy Dell ośmielił się zadać Putinowi następujące pytanie: “Jak USA może pomóc Rosji w usprawnieniu infrastruktury IT”. Hmm… Pytanie jest tak niefortunnie sformułowane, że aż boli. Dawniej zadanie takiego pytania groziło by wywołaniem wojny. Na szczęście premier (przyszły prezydent) Federacji Rosyjskiej wydusił przez zęby szybką, ciętą ripostę w postaci: “Nie potrzebujemy pomocy. Nie jesteśmy inwalidami”. Po takiej odpowiedzi szef Della położył po sobie uszy i zaczął się zastanawiać czy były przypadki akcji Specnazu na terenach Stanów Zjednoczonych. Oj, panie Dell, nie zadzieraj z Putinem.
W Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej trwają obecnie prace nad ustawa nakazującą zamontowanie w aparatach (głownie w telefonach komórkowych i kompaktach) emitera dźwięku zamykanej migawki. Ma to ograniczyć ilość zdjęć robionych z ukrycia. Zdjęcia te stają się powoli plagą w US. Restrykcyjny akt o fajnej nazwie “Camera Phone Predator Alert Act” został stworzony przez senatora Peter’a King.
Akt ten nie jest czymś nowym, takie zarządzenie istnieje i obowiązuje już od jakiś dwóch lat na terenie Kraju Kwitnącej Wiśni.