Już można się cieszyć nowym wyszukiwarka w sieci. Mowa tu oczywiście o najnowszym dziecku Microsoftu czyli wyszukiwarce Bing. Czy pokona on Google? Szczerze mówiąc nie ma pojęcie. Ale wiem jedno. Podoba mi się jej wygląd. Te góry w tle są po prostu bajeczne. Ale nie tylko wygląd się liczy. Sprawdzałem sobie trochę jej wyniki i jest z nimi różnie. Czasami są bardzo podobne do wyników G, a czasami zupełnie różne. Widać, że strony są przeszukiwane z zastosowanie m innych kryteriów. Jakich? Nie wiem. Ale wiadomo, że indeksacja w steraj wyszukiwarce MS trwała o wiele dłużej niż w Google. Wiem za to jedno. Za Bingiem stoją pieniądze i to spore pieniądze, tak więc może to być poważny konkurent dla Google, a jedynym beneficjentem ich wzajemnej wojny będziemy My – użytkownicy. I to jest największy plus tego przedsięwzięcia
.
Microsoft postanowił pokazać, że jest twardy. Twardy niczym Jasiu Wielki [cenzura]. Stwierdził, że zbuduje on lepsza wyszukiwarkę niż Google. Ma się ona nazywać podobno Kumo i jak wiecie (bądź się domyślacie) będzie ona rewolucją na rynku. Zmodyfikuje ona całkowicie podejście do przeszukiwania internetu i będzie to prawdziwa rewolucja, że proszę siadać, a właściwie klękać padać na kolana z wrażenia. Ta cała sytuacja przypomina mi ratlerka szczekającego na owczarka niemieckiego. Jedno trzeba przyznać Microsoftowi. Maja pieniądze na ten projekt, jednak znając inżynierów z MS będzie trzeba przed skorzystaniem z wyszukiwarki Kumo ściągnąć niewielki pakiecik instalacyjny. Ot tylko 250 mega
.